Bo była martwa.
Dlaczego druga małpa spadła z drzewa?
Bo była przypięta zszywkami do pierwszej.
Dlaczego trzecia małpa spadła z drzewa?
Presja grupy.
Bo była martwa.
Dlaczego druga małpa spadła z drzewa?
Bo była przypięta zszywkami do pierwszej.
Dlaczego trzecia małpa spadła z drzewa?
Presja grupy.
Dała mu wodę, a on wrócił na górę.
Po kilku minutach znowu przyszedł po kolejną szklankę.
Gdy wrócił trzeci raz, matka zapytała:
„To już trzecia szklanka dziś wieczorem! Co się z tobą dzieje? Czemu jesteś taki spragniony?”
„Och!” – odpowiedział chłopiec. – „To nie dla mnie. Dach się pali.”
Kasjer odpowiada:
„Nie, to apteka. Nie sprzedajemy tu piwa.”
Następnego dnia kaczka wraca i pyta znowu.
Kasjer się wkurza:
„Mówiłem ci wczoraj! Nie sprzedajemy tu piwa! Jeszcze raz zapytasz, to przybiję ci łapy do podłogi!”
Trzeciego dnia kaczka przychodzi i pyta:
„Ma pan gwoździe?”
„Nie.”
„A piwo?”
Bo ma więcej szczekania!
Gra słów: „bark” to kora i szczekanie.
„Mamusiu, po co wcierasz ten krem?”
„Żeby być piękną” – odpowiedziała mama.
Kilka minut później zaczęła go ścierać chusteczką.
„Co się stało?” – zapytał Johnny. – „Poddajesz się?”
Jedna mówi:
„Ale tu gorąco!”
Druga odwraca się i krzyczy:
„AAAA! Mówiąca kiełbasa!”
Bardzo się tego wstydził i wydawało mu się, że nigdy nie znajdzie dziewczyny.
W końcu, po namowach, poszedł na potańcówkę. Zauważył dziewczynę z bardzo dużym nosem siedzącą samotnie i pomyślał, że może okaże zrozumienie.
Podszedł i zapytał:
„Zatańczy pani?”
Dziewczyna zerwała się uradowana i zapiszczała:
„Czy ja?! Czy ja?!”
A on odkrzyknął:
„Wielki nos! Wielki nos!”
Gra słów: „Would I? Would I?” zostało źle usłyszane.
Nagle ktoś klepie go w ramię. To wielki czarny niedźwiedź.
„Masz dwa wyjścia: albo cię rozszarpię, albo uprawiamy seks.”
Troy wybiera drugą opcję. Po dwóch dniach dochodzi do siebie i przysięga zemstę.
Wraca, zabija czarnego niedźwiedzia – i znowu klepanie w ramię. Tym razem stoi za nim ogromny grizzly.
„Masz dwa wyjścia: albo cię rozszarpię, albo uprawiamy seks.”
Troy znów przeżywa i znów wraca po zemstę. Zabija grizzly – i znowu ktoś klepie go w ramię. Tym razem to gigantyczny niedźwiedź polarny.
Niedźwiedź mówi:
„Stary, ty chyba nie przyjeżdżasz tu naprawdę na polowanie, co?”