Kaczka wchodzi do apteki i pyta kasjera, czy ma piwo.

Kasjer odpowiada:
„Nie, to apteka. Nie sprzedajemy tu piwa.”

Następnego dnia kaczka wraca i pyta znowu.
Kasjer się wkurza:
„Mówiłem ci wczoraj! Nie sprzedajemy tu piwa! Jeszcze raz zapytasz, to przybiję ci łapy do podłogi!”

Trzeciego dnia kaczka przychodzi i pyta:
„Ma pan gwoździe?”

„Nie.”

„A piwo?”