Ból brzucha.
Bo byłaby moją tra-szką.
Gra słów: „newt / newt”.
Listonosz grzecznie odpowiada:
„Nie, nie mamy tu kukurydzy.”
Następnego dnia kaczka znowu przychodzi i pyta:
„Ma pan kukurydzę?”
Po kilku dniach listonosz w końcu wybucha:
„Nie! Po raz ostatni mówię, że nie mamy tu kukurydzy, a jeśli jeszcze raz zapytasz, przybiję ci dziób do lady!”
Następnego dnia kaczka wraca i pyta:
„Ma pan gwoździe?”
Listonosz odpowiada:
„Nie.”
Kaczka pyta:
„A kukurydzę?”
„Ojcze, martwię się.
Myślę, że moja żona próbuje mnie otruć.”
Ksiądz mówi:
„Poczekaj, synu.
Porozmawiam z twoją żoną,
a jutro wróć po radę.”
Następnego dnia mężczyzna wraca,
a ksiądz mówi:
„Synu, rozmawiałem z twoją żoną prawie dwie godziny.
Moja rada brzmi:
weź truciznę.”
Sklepikarz pyta Zamknijsię:
„Jak masz na imię?”
„Zamknijsię.”
„To niegrzeczne! Gdzie twoja grzeczność?”
Z fish and chips odzywa się:
„Zamknijsię.”