Listonosz grzecznie odpowiada:
„Nie, nie mamy tu kukurydzy.”
Następnego dnia kaczka znowu przychodzi i pyta:
„Ma pan kukurydzę?”
Po kilku dniach listonosz w końcu wybucha:
„Nie! Po raz ostatni mówię, że nie mamy tu kukurydzy, a jeśli jeszcze raz zapytasz, przybiję ci dziób do lady!”
Następnego dnia kaczka wraca i pyta:
„Ma pan gwoździe?”
Listonosz odpowiada:
„Nie.”
Kaczka pyta:
„A kukurydzę?”