Jednego,
ale żarówka musi chcieć się zmienić.
Jednego,
ale żarówka musi chcieć się zmienić.
Lekarz mówi, że to dziwne, i każe mu dotknąć ręki.
Pacjent krzyczy z bólu.
Każe mu dotknąć stopy – znów krzyk.
Każe mu dotknąć nogi – i znowu krzyk.
Lekarz podchodzi i mówi:
„Tak jak myślałem – ma pan złamany palec.”
„Hej! A gdzie wszyscy poszli?”
„Jesteś Bard!”
Gra słów: „bard / barred”.
Chciał przekroczyć dentystyczne leki.
Gra słów: „transcend dental medication / transcendental meditation”.
– Kto tam?
– Zmywarka.
– Zmywarka kto?
– Zmywarka, jak mówiłem, zanim dostałem sztuczną szczękę.
Żart fonetyczny, działa głównie w angielskim.
Kiedy podeszły po drinki, zaczepiły je jakieś cukierki na kaszel.
Żelki trochę się przestraszyły i poszły prosić twardą gumę o pomoc.
Ten odpowiedział:
„Nie zbliżam się do nich – są mentolowe!”
Gra słów: „mental / menthol”.
Banan w przebraniu.
Jedna pyta:
„Myślisz, że jest wściekły?”
Druga:
„Nie, to szop.”