Pierwszy pyta: „Czy twój pies gryzie?”
Drugi odpowiada: „Nie, mój pies nie gryzie”.
Mężczyzna głaszcze psa, a ten odgryza mu rękę.
„Myślałem, że mówiłeś, że twój pies nie gryzie!” – krzyczy ranny.
„To nie jest mój pies” – odpowiada tamten.
Pierwszy pyta: „Czy twój pies gryzie?”
Drugi odpowiada: „Nie, mój pies nie gryzie”.
Mężczyzna głaszcze psa, a ten odgryza mu rękę.
„Myślałem, że mówiłeś, że twój pies nie gryzie!” – krzyczy ranny.
„To nie jest mój pies” – odpowiada tamten.
Bo jedzie drogą
i zamienia się w pole!
Fryzjer:
„Stalowy?”
Facet:
„Nie, chcę za niego zapłacić.”
Dwóch – jeden wymienia żarówkę, a drugi wykopuje spod niego krzesło.
Policja go złapała
i oskarżyła o napad z bronią w ręku.
Gra słów: „armed robbery”.
„My to autostrada, rozumiesz?”
Nagle wchodzi kolejny kawałek asfaltu, a tamte dwa chowają się pod stół.
„Co jest?” – pyta barman. – „Myślałem, że jesteście twardziele?”
„Jesteśmy” – odpowiadają – „ale tamten to ścieżka rowerowa!”
Gra słów: „cycle path” oznacza ścieżkę rowerową i brzmi jak „psychopata”.
O: Beatrix.
Gra słów na imieniu.
O: Jeden wystarczy, ale żarówka musi chcieć się zmienić, a to może potrwać latami.
Podchodzi i pyta:
„Czy pan to Vincent van Gogh?”
„Tak” – odpowiada staruszek.
„Napije się pan piwa, Vincent?”
„Nie, dzięki. Mam jedno ’ere.”
Gra słów: „one ’ere / one ear”.