Blog
-
Co powiedział buddysta sprzedawcy hot dogów?
„Poproszę jednego ze wszystkim.”
Gra słów: „one with everything”.
-
Mężczyzna wchodzi do baru i widzi dwa kawałki mięsa przybite do sufitu.
Barman mówi:
„Jeśli je zdejmiesz – darmowe drinki całą noc.
Jeśli spróbujesz i przegrasz – stawiasz wszystkim kolejkę.”Mężczyzna patrzy chwilę i mówi:
„Nie, poproszę tylko piwo.
Stawka jest zbyt wysoka.”Gra słów: „stakes / steaks”.
-
Pewien mężczyzna wyszedł w piątek do pracy, ale zamiast wrócić do domu, spędził cały weekend na polowaniu z kolegami i wydał całą wypłatę.
Kiedy w niedzielę wrócił do domu, żona przez dwie godziny robiła mu awanturę.
Na końcu powiedziała:
„Jak by ci się podobało, gdybyś mnie nie widział przez dwa albo trzy dni?”„Byłoby w porządku.”
W poniedziałek jej nie widział. We wtorek i środę też nie.
W czwartek opuchlizna zeszła na tyle, że mógł ją trochę zobaczyć kątem lewego oka. -
Facet wszedł do gabinetu psychiatry w samych majtkach z folii spożywczej.
Psychiatra powiedział:
„Cóż, widzę, że ma pan nierówno pod sufitem.”Gra słów: w oryginale „I can see you’re nuts”.
-
Dlaczego słoniom nie wolno chodzić na plażę?
Bo nie umieją utrzymać kąpielówek do góry.
Gra słów: „trunks” to trąby i kąpielówki.
-
Kobieta weszła do baru i zamówiła dwuznaczność.
Barman jej ją dał.
Żart opiera się na podwójnym znaczeniu „double entendre”.