Bo gdyby skakali do przodu,
wpadliby do łodzi.
Bo gdyby skakali do przodu,
wpadliby do łodzi.
Pozostałe zaczęły go nękać, żeby zdradził świetne miejsce żerowania. On odpowiadał tylko:
„Naprawdę nie chcecie wiedzieć.”
W końcu prowadzi je przez żywopłot i pastwiska do wielkiego drzewa pośrodku pola. Zwykle stoją tam krowy, ale teraz żadnych nie widać.
Nietoperze zaczynają się złościć, a zakrwawiony mówi:
„Widzicie to drzewo? No to ja go nie widziałem.”
Żona odpowiada:
„I za to chcesz medal?
Trzeba było biec za taksówką,
zaoszczędziłbyś 15!”
Ceremonia była słaba,
ale przyjęcie było świetne.
Gra słów: „reception”.