Po kilku godzinach Holmes obudził Watsona i szturchnął go:
„Watson, spójrz w niebo i powiedz mi, co widzisz.”
Watson odpowiedział:
„Widzę miliony i miliony gwiazd.”
„I co ci to mówi?”
Watson zamyślił się:
„Astronomicznie oznacza to, że istnieją miliony galaktyk i potencjalnie miliardy planet. Astrologicznie widzę, że Saturn jest w Lwie. Horologicznie wnioskuję, że jest około kwadransa po trzeciej. Teologicznie widzę, że Bóg jest wszechmocny, a my mali i nieistotni. Meteorologicznie podejrzewam, że jutro będzie piękny dzień. A tobie co to mówi?”
Holmes odparł:
„Watson, idioto! Ktoś ukradł nam namiot!”