Spacer!!!
Spacer!!!
Ona pyta, czy ma jakieś zabezpieczenie. Żaba pokazuje różowego porcelanowego słonia.
Kasjerka idzie do menedżera i tłumaczy sytuację.
Menedżer odpowiada:
„Nicknack Patty Wack, daj żabie pożyczkę – jego stary to Rolling Stone.”
Gra słów oparta na rymowance „This old man…” i nazwisku Micka Jaggera.
– Poproszę pół kilo kidleyów.
– Czego?
– Powiedziałem: pół kilo kidleyów!
– Chyba chodzi panu o nerki?
– Przecież właśnie to powiedziałem, didle I?
Gra słów na wymowie „kidneys / diddle I”, działa tylko po angielsku.
Ten, który idzie do góry, to Rosjanin,
ten, który schodzi w dół, to Fin,
a ten w toalecie to Europejczyk.
Gra słów: „Russian / rushing”, „Finnish / finishin’”, „European / ur-a-peein’”.
O: Czerwone wiadro.
P: Co jest niebieskie i wygląda jak wiadro?
O: Czerwone wiadro w przebraniu.
Baka-near.
Gra słów: „buck an ear / buccaneer”.
Powiedział:
„Ja będę odpowiedzialny za inżynierię.”
Do Australijczyka:
„Ty będziesz odpowiedzialny za budowę.”
A do Japończyka:
„Ty odpowiadasz za zaopatrzenie.”
Wszyscy rozeszli się do dżungli i wszyscy poza Japończykiem wrócili po kilku godzinach.
Mijają miesiące, Amerykanin i Australijczyk zbudowali już sztywną bambusową chatę.
W końcu na horyzoncie pojawia się wojskowy śmigłowiec i ląduje na plaży. Obaj biegną ku niemu uradowani.
Nagle Japończyk wyskakuje zza palmy i krzyczy:
„ZAOPATRZENIE!!”
Żart działa przez stereotyp skojarzenia „supplies!”.
Tylko jednego,
ale żarówka naprawdę musi chcieć się zmienić.
Pół kota.
Drugi koń mówi, że to pewnie jakaś choroba.
Chart przerywa:
„To samo przydarzyło się mi wczoraj na torze!”
Konie patrzą zdumione:
„Patrzcie! Mówiący pies!”