Pewien facet przechodzi obok drewnianego płotu. Po drugiej stronie jest zakład psychiatryczny.

Pacjenci wrzeszczą z całych sił:
„Trzynaście! Trzynaście! TRZYNAŚCIE!!”

Facet zauważa małą dziurkę w płocie i z ciekawości zagląda.
Nagle wystaje palec i wbija mu się w oko.

Facet wrzeszczy z bólu, a pacjenci zaczynają skandować:
„Czternaście! Czternaście! CZTERNAŚCIE!!”

 

Komentarze

Dodaj komentarz