Facet wyjechał na krótki urlop. Jego żona była w delegacji i miała przylecieć do niego następnego dnia.

Po przyjeździe do hotelu wysłał jej szybką wiadomość.
Nie mogąc znaleźć kartki z jej firmowym adresem mailowym, wpisał go z pamięci.
Niestety pomylił się i wiadomość trafiła do kobiety, której mąż niedawno zmarł.

Kiedy wdowa otworzyła e-mail, spojrzała na ekran, krzyknęła i zemdlała.

Na ekranie widniało:
„Moja najdroższa żono… właśnie się zameldowałem, wszystko przygotowane na twój przyjazd jutro. Nie mogę się doczekać, aż znów będziemy razem.
Twój kochający mąż.
PS Tutaj na dole strasznie gorąco.”

 

Komentarze

Dodaj komentarz