Nad ranem w kolonii nietoperzy-wampirów wszystkie były głodne, tylko jeden wisiał z zakrwawionym pyskiem.

Pozostałe zaczęły go nękać, żeby zdradził świetne miejsce żerowania. On odpowiadał tylko:
„Naprawdę nie chcecie wiedzieć.”

W końcu prowadzi je przez żywopłot i pastwiska do wielkiego drzewa pośrodku pola. Zwykle stoją tam krowy, ale teraz żadnych nie widać.
Nietoperze zaczynają się złościć, a zakrwawiony mówi:
„Widzicie to drzewo? No to ja go nie widziałem.”

 

Komentarze

Dodaj komentarz