Facet wraca do auta, ale nie znajduje krawata.
Widząc kable rozruchowe, owija je sobie wokół szyi i wiąże byle jaki węzeł.
Wraca do klubu.
Ochroniarz ogląda go i mówi:
„Dobra, możesz wejść – tylko niczego nie odpalaj.”
Gra słów: kable rozruchowe „mogą coś odpalić”.