W naszym supermarkecie była promocja na filety z kurczaka bez kości, więc pewna znajoma chciała zrobić zapasy.

Na miejscu znalazła jednak tylko kilka mizernych opakowań i poskarżyła się rzeźnikowi.

„Bez obaw, proszę pani. Zapakuję więcej tacek i będą gotowe, zanim skończy pani zakupy.”

Kilka alejek dalej usłyszała głos rzeźnika przez głośniki:
„Czy pani, która chciała większe piersi, mogłaby podejść na tył sklepu?”

 

Komentarze

Dodaj komentarz