Facet wchodzi do baru, niosąc żyrafę. Kładzie ją przy drzwiach i podchodzi do barmana.

„Barman, whisky” – mówi.

Barman patrzy na żyrafę i mówi:
„Nie może pan tak zostawić tego, żeby tu leżało.”

Facet odburkuje:
„To nie lew, tylko żyrafa.”

 

Gra słów: „lyin’ there / lion there”.

Komentarze

Dodaj komentarz