W środku nocy ktoś zapukał do drzwi. Mężczyzna zszedł na dół, otworzył i usłyszał głos: „Popchniesz nas trochę, stary?”

Wkurzył się, że ktoś budzi go o takiej porze, zamknął drzwi i wrócił na górę.
Żona zapytała, kto to był. Powiedział, że jakiś wariat chciał, żeby go popchnąć.
Żona odparła:
„Nie powinieneś mu odmawiać. Nie pamiętasz, jak kiedyś nam pomogli, gdy się zepsuł samochód?”

Więc znów zszedł na dół, otworzył drzwi i zawołał:
„Dobra, kolego, gdzie jesteście?”

Głos odpowiedział:
„Tutaj, na huśtawkach.”

 

Komentarze

Dodaj komentarz