Już pierwszego dnia wrócił do domu i zaczął zawzięcie odrabiać matematykę.
Po kolacji robił to samo.
Mama powiedziała z podziwem:
„Wow, Johnny, ale ty ciężko pracujesz!”
Johnny spojrzał w górę i powiedział:
„No cóż, kiedy wszedłem tam i zobaczyłem tego faceta przybitego do znaku plusa, od razu wiedziałem, że oni nie żartują.”
Dodaj komentarz
Musisz się zalogować, aby móc dodać komentarz.