Pewien facet mieszkał sam i zrobiło mu się trochę samotnie, więc poszedł do sklepu zoologicznego kupić sobie towarzystwo.

Sprzedawca zaproponował mu niezwykłe zwierzątko:
gadającą stonogę.

Facet kupił ją i tymczasowo umieścił w kartonowym pudełku.

Wieczorem nachylił się nad pudełkiem i zapytał:
„Idę do pubu na piwo, chcesz iść ze mną?”

Cisza.
Spróbował jeszcze raz:
„Hej, stonogo, idziesz ze mną do knajpy?”

Nadal nic.
Wkurzony postanowił dać jej ostatnią szansę.
Zbliżył się do pudełka i krzyknął:
„POWIEDZIAŁEM, ŻE IDĘ DO PUBU. IDZIESZ CZY NIE?”

„Słyszałam za pierwszym razem!” – odgryzła się stonoga.
„Po prostu zakładam te cholerne buty!”