Podnosi go i rzuca przez trawnik na ulicę.
Dwa lata później słyszy ciche pukanie do drzwi. Otwiera, a ślimak patrzy w górę i mówi:
„A to niby co miało znaczyć?”
Podnosi go i rzuca przez trawnik na ulicę.
Dwa lata później słyszy ciche pukanie do drzwi. Otwiera, a ślimak patrzy w górę i mówi:
„A to niby co miało znaczyć?”