Kobieta na seansie spirytystycznym skontaktowała się ze swoim zmarłym mężem.

„Jak tam jest?” – zapytała.

„Wspaniale. Niebo bardziej niebieskie, trawa bardziej zielona, jem i śpię cały dzień.”

„Och, dzięki Bogu, jesteś w niebie!”

„W niebie? Jestem bawołem w Montanie!”

 

Komentarze

Dodaj komentarz